Prawdziwa Śląska w kilku słowach od Łukasza:
Czy prostota może być zaletą?
Czy w świecie pełnym doznań, wszystkiego co najlepsze, wyjątkowe, niepowtarzalne i kraftowe znajdzie się jeszcze miejsce na coś zwyczajnego?
Chyba doszedłem już do takiego wieku, że ostatnio rozmawiając z przyjacielem uderzyłem w ton „kiedyś to było”. Wspominaliśmy świeży, okrągły chleb z PSS, posmarowany masłem i przykryty plastrami grubo krojonej zwykłej kiełbasy. Co to był za smak.
Tyle że dziś w sklepach trudno znaleźć i taki chleb, i taką kiełbasę. Odkąd nazwy wyrobów nie muszą już trzymać się dawnych polskich norm, często stały się tylko pustą obietnicą. Śląska czy podwawelska coraz częściej są synonimem taniej, byle jakiej kiełbasy na grilla z dyskontu.
A przecież kiedyś śląska była jedną z najbardziej klasycznych polskich kiełbas wędzonych i parzonych. Delikatnie przyprawiona, z dobrej jakości mięsa wieprzowego, prosta i uczciwa. Idealna do codziennego jedzenia – dla robotników, mieszkańców miast, dla wszystkich. Dlatego mówiono o niej czasem „miejska kiełbasa”. Dobra na kanapkę, do fasolki po bretońsku, a nawet na ognisko.
Zrobiłem prawdziwą śląską.
Zgodnie z recepturami ze starych podręczników masarstwa.
Lekko kolendrową, delikatnie uwędzoną. Taką, która smakuje jak dzieciństwo.
Składniki: mięso wieprzowe z szynki, woda, sól peklująca (sól, azotyn sodu), czosnek, pieprz czarny, kolendra. Osłonka: jelito wieprzowe naturalne.
Wartość odżywcza w 100 g produktu: wartość energetyczna 230 kcal / 960 kJ tłuszcz 18 g w tym kwasy tłuszczowe nasycone 7 g węglowodany 0,5 g w tym cukry 0,3 g białko 17 g sól 1,9 g
Waga:
Opakowanie waży ok. 600g.
Zważywszy na nieregularną wielkość produktu, waga końcowa może różnić się różnić o +/- 10%.
Cena: 58 zł/kg